Dostałam dziś takie pytanie "a dalczego na cegielkowym blogu nie ma jedzonka?" :) no to o jedzonku też będzie :)
Pytanie to zadała mi autorka baaardzo smacznego bloga, którego znajdziecie po następującym adresem
ale wracając do jedzonka...
zakochałam się tutaj absolutnie w tajskiej kuchni, jest lekka i pełna smaków :) z tej miłości do spożywania postanowiłam spróbować coś ugotować własnoręcznie, zaopatrzyłam się w książkę z serii Food Lovers - Kuchnia tajska, pyszne i proste przepisy na każdy dzień :) na pierwszy rzut poszła Zupa dyniowa z kurczakiem, prosta do przygotowania i pyyyyszna :)
2 piersi kurczaka2 łyżki sosu sojowego1 mała dyniaok. 2 cm kawałek świeżego imbiru (szczerze ja użyłam takiego w proszku, bo traf chciał, że w pobliskich sklepach, choć zawsze jest, nie było świeżego)1 cebula2 łyżki suszonych grzybków munok. 500 ml bulionu warzywnego1 czerwone chili400 ml mleczka kokosowegosól, świeżo mielony pieprz2-3 pomidorybazylia świeżaKurczaka kroimy w paseczki i marynujemy w sosie sojowym.
Dynie myjemy, wykrawamy tą część z nasionami, obieramy i kroimy w kostkę/kawałki. Cebulę obieramy i kroimy na kawałki, podobnie jak imbir.
Grzyby mun zalewamy gorącą wodą, jak nasiąkną odlewamy wodę, a grzyby szatkujemy.
Wkładamy dynię, cebulę oraz imbir do garnka, zalewamy bulionem i gotujemy około 20 minut pod przykryciem. Do garnka wkładamy również papryczkę chili przekrojoną wzdłuż. Papryczkę wyciągamy po tych 20 minutach, wyciągamy również połowę warzyw. Resztę miksujemy blenderem, dodajemy pokrojone grzyby mun i mleczko kokosowe. Doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy jeszcze około 2-3 minut, następnie wkładamy z powrotem wyjęte warzywa.
Pomidory pokroić w kawałki. Dodać o zupy razem z kurczakiem. Ponownie zagotować i gotować przez około 7 minut na małym ogniu.
Doprawić do smaku. Podawać ze świeżymi listkami bazylii.
Jeżeli będziecie kiedyś próbować to mam nadzieję, że będzie Wam smakowała tak jak nam :)