Dzisiaj w Dubaju...

Jesień w Dubaju jest piękna! 

Pogoda cudowna, temperatura około 30 stopni, wilgotność spada i wynosi około 70%, aż się chce wyjść na dwór :)  A dzisiejsze niebo jest urzekające, perfekcyjnie niebieskie z barankami chmur!







Trochę słońca dla wszystkich, którzy za oknem mają deszcz i niepogodę!

Dubai Water Bash 2012

Dubai Water Bash 2012


Go yellow team!
Wielka bitwa na balony z wodą, dwie drużyny (żółta i niebieska) i 200 tysięcy balonów :)
My dołączyliśmy do ekipy żółtych! Muszę powiedzieć, że zabawa przednia! 

Jak zwykle organizacja trochę zawaliła, cała impreza miała się zacząć o 2.30, a zaczęła się o 4... takie niewielkie opóźnienie, w końcu to tylko półtorej godziny... ale w zasadzie czego się spodziewałam, tutaj nigdy nic nie zaczyna się o czasie. 
Ponad 6000 ludzi zjawiło się w parku Zabeel 27 października aby wziąć udział w walce, głównie licealiści, ale było też trochę starszych i młodszych. Muszę powiedzieć, że w tym morzu ludzi z dokładnie takim samym kolorem włosów, wszystkie inne wyróżniały się ogromnie. Czarne włosy nie mają odcieni! Byli Hindusi, Koreańczycy, Filipińczycy, Pakistańczycy, Arabowie i inne nacje z czarnymi włosami i te włosy na prawdę wszystkie miały taki sam kolor! A, że ciemne włosy są dominujące, jak wiemy z genetyki, kiedyś wszyscy ludzie na świecie takie będą mieli!
Zawiodłam się na 'białasach' mieszkających tutaj! Ja naliczyłam jakieś 30 bladych twarzy w całym tłumie zawodników. No cóż niech żałują - było super!
Co prawda udział w tym wydarzeniu przypłaciłam nawrotem choroby, ale tak to jest jak w mokrych ciuchach wraca się do domu :)

Do napełnienia balonów użyto 15 tysięcy litrów wody i zajęło to organizatorowi 3 dni hehe. A wracając do organizacji to nie bardzo sobie poradzili nad samym przebiegiem bitwy. Opóźnienie jak pisałam było 1,5 godzinne, przez ten czas staliśmy na słońcu przy bramkach do 'pola bitwy'. Wszyscy mieli dość, tłum ludzi, pełne słońce, nie było czym oddychać. Jak już w końcu zaczęli wpuszczać to ludzie się tak pchali, że myślałam, że rękę mi złamią, starałam się trzymać nią Pawła aby tłum nas nie rozdzielił. Nieprzemyślną sprawą było to, że najpierw wpuszczali jedną drużynę a później drugą, a bramek było tyle, że można było wpuszczać drużyny symultanicznie! No nic żółtych wpuścili pierwszych i jak ludzie dobiegli do balonów to zaczęli je rzucać w siebie nawzajem aby się ochłodzić :)

Nikt nie czekał na sygnał do rozpoczęcia walki, jak niebiescy wbiegli ta pole to żółci zaatakowali ich wściekle! Nie było wygranych i przegranych, ale wszyscy byli szczęśliwi! Nie odpuszczono nawet fotoreporterom i telewizji - wszyscy oberwali balonami :)




A tu wyżej my mokrzy i szczęśliwi :) Po tym słońcu i zabawie poziom serotonin na pewno skoczył :) A poniżej zdobyczna niebieska koszulka oraz moje obrażenia wojenne :)



Jak już film się złoży to wstawimy, może jakoś po weekendzie :)

Palenie zabija...

Właśnie odkryto taką prawdę tutaj ...

Od razu napiszę, że jestem przeciwniczką palenia. Dwa dni temu przeczytałam w tutejszej gazecie duży artykuł o biernym paleniu oraz o szczególnie złym wpływie takiego palenia na dzieci. Normalnie Amerykę odkryli! 
Artykuł mówił o trym, że tylko rodzice mają wpływ na to aby ich dzieci były zdrowe. Płuca maluchów są mniejsze, w związku z tym oddychają szybciej, ich system immunologiczny nie jest do końca rozwinięty i są one narażone na większe ryzyko. Nie wiem czy ludziom takie rzeczy na prawdę trzeba tłumaczyć?

Dalej pisali o tym, że palenie przy dziecku, nawet przy otwartym oknie, jest niebezpieczne. Należy również ograniczyć wizyty z dziećmi w zadymionych miejscach, jak również nie palić w domu i w samochodzie (w większości budynków są czujniki dymu więc nie można palić we wnętrzach, trzeba iść na balkon - całe szczęście) . Zwracali uwagę na to, że bierne palenie prowadzi do różnorakich problemów zdrowotnych zaczynając od zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc, astmy na chorobach układu krążenia kończąc.

Skoro piszą takie artykuły znaczy się, że ludzie tutaj tego nie wiedzą - przykre.

Ale w związku z tym coś robią, gdzieś też słyszałam, że wprowadzono mandaty za palenie w samochodzie jeżeli znajduje się w nim dziecko, zdaje się poniżej 12 roku życia. Nie wiem czemu akurat taka granica wieku, ale zawsze coś.

Ostatnio często w gazetach widzę również informacje odnośnie palenia w samochodach. Palący podczas jazdy są mniej skupieni i powodują wiele wypadków, dlatego też prowadzone są konsultacje społeczne aby wprowadzić zakaz palenia podczas jazy. Coś tu się w końcu dzieje!!!

Tęsknię za zupełnym zakazem palenia w miejscach publicznych, które jest wprowadzone w Polsce! 

Chociaż i tak, jest lepiej, bo ludzie nie palą już w centrach handlowych, a jeszcze kilka lat temu palili. Niby zakaz palenia w miejscach publicznych obowiązuje, ale nie wszędzie jest on respektowany, bo czy ogródek restauracji nie jest miejscem publicznym? A popielniczki są!

Do końca 2011 roku mieli wprowadzić obowiązkowe zdjęcia chorych organów na opakowaniach produktów tytoniowych (jak w Danii na przykład), mamy prawie koniec 2012 i nie ma takich zdjęć, ba tutejsze opakowania papierosów mają niby informacje, że palenie szkodzi (jak u nas), ale są one tak małe i dopasowane do kolorystyki opakowania, że tego nie widać!

No nic muszę mieć nadzieję i czekać :)

jak ten świstak z Milki

Moje fretki nie są okazami zdrowia niestety. Kiedyś pisałam o tym, że Kluseczek jest chory i nie wiadomo, czy przeżyje. Na szczęście się udało i dzięki lekom przyjmowanym regularnie ma się teraz całkiem dobrze :)
Ale o tych lekach właśnie chciałam napisać. Jako, że są to ludzkie leki to i dawki w tabletkach są ludzkie czyli jak dla fretki dużo za duże. Trzeba te tabletki dzielić na dawki dostosowane do wagi fretki! Większość dzielę na 10 części, jedną na 20, a Doloresowy lek na padaczkę na 50!!!


muszę powiedzieć, że czasem czuję się jak ten świstak co 'siedzi i zawija je w te sreberka'! Dzisiaj godzinę siedziałam, kroiłam i pakowałam - ale czego się nie robi dla ukochanych zwierzaków!
I gdyby tak czasem się odwdzięczyły i przynajmniej trafiały do kuwety! Ale nie na to nie zasłużyłam! Dolores nie jest zła, bo ona trafialność ma na poziomie 99,9%, ale Klusek... hmmm jego kuwetowość pozostawia wiele do życzenia ostatnimi czasy...

Ale ja kocham swoje zwierzaki, mimo, że jestem sprzątaczką w stajniach Augiasza i świstakiem od sreberek :D

Gulf Bike Week 2012

Czemu impreza miała nazwę taką nie wiem, bo trwała od czwartku 18 października do soboty 20 października, ale niech im będzie. W sumie dumniej brzmi tydzień niż weekend :) Całości towarzyszyły koncerty lokalnych kapel i zagranicznych gwiazd! Niestety mnie dopadło choróbsko i kiedy Megadeth szalało na scenie ja leżałam zakatarzona i kaszląca w łóżku :( Jak pech to pech. Drugiego dnia festiwalu zagrali Razorlight i Daughtry, ja dalej leżałam w łóżku chora. W sobotę postanowiłam, że jednak chciałabym zobaczyć co się tam dzieje i zwlekłam się z łóżka, co jak się pewnie domyślacie nie wyszło mi na zdrowie, ale przynajmniej mam kilka zdjęć :)

Jako, że sobota była ostatnim dniem festiwalu było już skromniej. Pozostały pawilony wystawowe, oczywiście motocykle miejscowych 'bikerów' i pokazy freestyle'u motokrosowego, które były reklamą imprezy zaplanowanej na styczeń 2013, a mianowicie Masters of Dirt - The next level (w styczniu pewnie pojawi się tu kilka zdjęć z tej imprezy). A teraz kilka zdjęć skaczących chłopaków :)






Bardzo mi się podobał samochód z konsolą DJ'ki. Muzę też zapodawała całkiem niezłą!

Pozytywną stroną tego typu imprez w Dubaju jest to, że można sobie wypić piwko na świeżym powietrzu. I to nie tylko piwko, bo w menu była również wódeczka, whisky i inne.


A teraz kilka motocykli lokalnych 'bikerów', chociaż część to tylko posiadacze, bo zapewne nigdy nie jeździli, ale mają :)




Złoty motocykl - arabian style :)


Game over - dość niefortunna nazwa dla motocykla ;)




Ktoś tu jest fanem filmu '300' (ja na marginesie też bardzo lubię ten film), chociaż ja swojego motocykla bym tak nie pomalowała, ale całkiem fajne wykonanie.


W pawilonach wystawowych były stoiska firm takich jak:
Victory



Royal Enfield




 Harley Davidson


Jedyna firma, która miała wystawione ceny. Jakby kogoś interesowały to bardzo proszę :) Modele rocznik 2013.


Boss Hoss


W dalszym ciągu uważam, że te motocykle są okropne!


Były motocykle dla każdego, turystyczne, enduro itd. Akurat tych zdjęć mam mało bo wolę chopperowate maszynki, ale coś też zrobiłam :)


Kawasaki


A oto wynalazek, quad bike Wazuma Lazareth. Wygląda dość kosmicznie. Ciekawostka - robią je też z silnikiem V8 od Ferrari.


Triumph


I stoisko Vespy, kultowego i mojego wymarzonego skutera! Kiedyś kupię sobie takiego! Przynajmniej ten nie będzie dla mnie za ciężki. Chociaż motocykl też kiedyś kupię, ale cały czas jeszcze nie wiem jaki. Kocham Road Kingi, ale takiego w życiu nie dam rady poprowadzić, bo to ciężkie cholerstwo, a u mnie raczej słabo z tężyzną fizyczną :)


Pojawiły się też firmy z custom bike'ami. Niektóre przyznam ciekawe!







Znalazło się też stoisko http://goodwilljourney.org/, szczytny cel i super wyprawa! Motocykl nie został jeszcze umyty z kurzu i błota tych 22 krajów, które znalazły się na trasie.


Znalazłam też stoisko firmy, która organizuje Himalayan Moto Adventure - w zasadzie powinni to nazwać Himalayan Bike Adventure. Organizują wyjazdy do Indii - 11 lub 15 dniowe wyprawy motocyklowe przez góry, błota, śniegi itp. Zapewniają motocykle i resztę ekwipunku. Myślę, że fajna sprawa :) Jakby ktoś był zainteresowany to dajcie znać, mam wizytówkę mogę dać namiary :)


Plany i planiki 2 czyli przedłużenie Dubai Creek'u

W Dubaju kochają wielkie inwestycje i jak się okazało utrudniać ludziom życie. A stało się to dla mnie jasne po przeczytaniu artykułu, który natchnął mnie do napisania tego posta, Nie wyobrażam sobie jak mogli by przeprowadzić tą inwestycje bez ogromnych utrudnień w ruchu. Kto był w Dubaju to wie, że mamy tutaj i tak już wielkie problemy z korkami na drogach, a ta inwestycja dotyczy między innymi, głównej arterii miasta, czyli Sheikh Zayed Rd.

Ale coby dalej nie trzymać Was w niewiedzy - ma zostać wybudowane, przedłużenie kanału Bussines Bay, a bardziej ogólnie Dubaj Creek'u. Będzie ono miało 12,8 km i będzie łączyło wspomniany kanał z zatoką Arabską (bądź jak nazywamy ją w Polsce Perską). Cała inwestycja ma pochłonąć bagatela 1,5 miliarda dirhamów. Sam kanał ma mieć między 80 a 100 metrów szerokości - czyli całkiem szeroka rzeczka. Po wybudowaniu tego kanału Dubai Creek będzie miał 26,8 km długości.
źródło: gulfnews.com
źródło: gulfnews.com

Przedłużenie kanału, łącznie z wymaganymi do tego modyfikacjami dotyczącymi dróg i budowy koniecznych mostów, zostało zaakceptowane przez Jego Wysokość Szejka Mohammad'a Bin Rashid'a Al Maktoum'a, władcę Dubaju. Szejk zalecił również RTA (urząd transportu i dróg), aby projekt ukończono w ciągu 2 lat!!! Hmmm ciekawe czy im się uda, jeżeli tak to budowniczowie metra w Warszawie powinni przyjechać i popatrzeć jak się pracuje. Co prawda Ci tu nie będą kopać pod ziemią, ale i tak pewnie można się od nich uczyć.

W związku z tym, że Dubaj ma ambicje być organizatorem World Expo 2020, kanał ten byłby na pewno plusem na koncie. W końcu byłaby to nowa atrakcja turystyczna i kolejny punkt do listy 'must see'

Kanał to również szereg nowych możliwości inwestycyjnych - przede wszystkim miejsce do zbudowania nowych hoteli, restauracji, a w Safa Parku przez który będzie przechodził będą mogły powstać nowe rekreacyjne atrakcje, nie wspominając nawet o możliwości wprowadzenia np. pływających restauracji czy hoteli! 
Wzdłuż Creeku ma biec ścieżka rowerowa, deptak, parki i inne atrakcje zachęcające do spędzania czasu na świeżym powietrzu :) Fajna atrakcja na zimowe miesiące i dobra alternatywa do centrów handlowych, na pewno będzie masa restauracyjek i kawiarenek. Miłe miejsce na spędzenie dnia.

Obecna inwestycje będzie dotyczyła tego fragmentu zaznaczonego na pomarańczowo, poprzednie części są już wybudowane, a może powinnam napisać wykopane :)
źródło: gulfnews.com
Ale najpierw czeka nas budowa i już się jej boję! Będą musiały zostać wprowadzone objazdy na Sheikh Zayed Rd, Al Wasl Rd i Jumeirah Rd - są trzy równoległe do siebie drogi łączące większość dzielnic Dubaju.
Według projektu na Sheikh Zayed Rd ma zostać wybudowany 800 metrowy most, przypominam, że jest to droga, która ma 6 pasów w każdą stronę!!! A most ma mieć 8,5 metra wysokości aby umożliwić swobodny transport wodny.
Kolejne dwa mosty, 3 pasy w każdą stronę, zbudowane będą na Al Wasl Rd i Jumeirah Rd.
Oznacza to jedno, objazdy, objazdy i jeszcze raz objazdy, a co za tym idzie korki, korki i jeszcze więcej korków!

A może zaskoczą nas wszystkich i zorganizują ruch tam, aby nie utrudniać życia mieszkańcom?







Plany i planiki czyli co wybudują w Dubaju

Jak doskonale wiadomo Dubaj to miasto cudów, a dokładniej chodzi mi o to, że co sobie wymarzysz tu może zostać spełnione. Praca tutaj to marzenie każdego architekta czy konstruktora - no może teraz, w związku z kryzysem, trochę to wszystko zwolniło, ale...

jakby powoli dubajska machina znowu rusza, powoli, powoli jak żółw ociężale, ruszają budowy troszeczkę ospale - parafrazując słowa Brzechwy :)

Replika Taj Mahal

I tak pierwszy projekt, który ciut mnie zadziwił to - replika Taj Mahal (i po co ja jadę do tych Indii, jak już w 2014 będę mogła obejrzeć go tutaj :P)

Replika fasady Taj Mahal zaprezentowana na targach Cityscape - źródło: emirates247.com
Artystyczna impresja jak to będzie wyglądało - źródło: emirates247.com

Oczywiście będzie to luksusowy hotel, centrum rozrywki i tak dalej. Jak widać mamy jeszcze za mało centrów handlowych. Zostanie on zbudowany w części Dubai Land'u o nazwie Falcon City of Wonders. Poszperałam w internecie i cała ta dzielnica będzie składać się z replik różnych sławnych budowli z historii świata jak i ze współczesności.

Będzie tam między innymi replika jednego z 7 cudów świata, a mianowicie Wiszących Ogrodów Semiramidy ze starożytnego Babilonu! Jestem ogromnie ciekawa jak to będzie wyglądało. Na 6 czy 7 urodziny dostałam książkę z cudami świata i te ogrody mnie fascynowały. Moja romantyczna 6 letnia dusza wyobrażała sobie radość jaką musiała czuć Amytis, kiedy jej mąż Nabuchonodozor podarował jej je, aby mniej tęskniła za swoim krajem rodzinnym i zielenią. Pamiętam, że te ogrody śniły mi się nocami! Strasznie zawsze było mi przykro, że nie przetrwały one do naszych czasów.

Oprócz tego będzie też krzywa wieża z Pizy, wieża Eiffel'a i wiele innych. Na youtube znalazłam taki oto filmik odnośnie Falcon City of Wonders.


Jest to kolejna z inwestycji, która pokazuje - jak masz pieniądze możesz wszystko, albo przynajmniej prawie.

Do tej pory powstały dzielnice willowe. Domy tam są na prawdę piękne, tylko, że to ciut daleko od miasta, a przynajmniej od tej części gdzie kręci się nasze życie. Jeżeli chcielibyście przyjrzeć się bliżej planom tej inwestycji, to jest oczywiście strona internetowa http://www.falconcity.com/.


Ciekawe czy uda im się zrealizować wszystkie te projekty, szczerze mówiąc chciałabym je zobaczyć. Mam jednak nadzieję, że nie wybudują ich w stylu 'dubai quality' - czyli trochę na odwal i niedokładnie. Czas pokaże co powstanie a co nie.

 
dubajewo-ESPN-blog © 2010 | Designed by Chica Blogger | Back to top