Dawno nie pisałam o żarełkodajniach :) Ostatnio byliśmy w nowym miejscu. Paweł stwierdził, że ma ogromną ochotę na hamburgera więc wybraliśmy się do Applebee's. Jest to amerykańska sieć knajpek z siedzibą główną w Kansas City, została założona w latach osiemdziesiątych.
Jeżeli chodzi o wystrój to wygląda trochę jak TGI Friday czy Chili's. Generalnie jest bardzo przyjemnie i wygodnie. Wygodne loże z kanapami.
Menu mają bardzo rozbudowane, oczywiście są hamburgery, ale też cała masa innych dań. Niestety nie mają dań wegetariańskich, ale na szczęście mają ryby, które należą do mojej diety :)
Pitko :) Zamówiłam sobie truskawkowe mojito! Oczywiście bezalkoholowe, ale i tak pyszne!
Czas na jedzonko! Ja zamówiłam pastę z krewetkami i ostrym sosem - była na prawdę pyszna, niestety nie pamiętam nazwy, ale jest w karcie tylko jedna pasta z krewetkami! Porcja była duża i z dużą ilością krewetek. Nie zjadłam całej, absolutnie nie byłam w stanie!
A to hamburger Pawła. Można hamburgery zamówić z frytkami lub sałatką.
Za mój makaron, hamburgera, truskawkowe mojito i colę z wielką dolewką zapłaciliśmy razem 99 dirhamów (przy wykorzystaniu kuponu z niebieskiego enterteinera - jedno danie główne za darmo)
Polecam to miejsce, bo jedzonko jest na prawdę dobre!















0 comments:
Post a Comment