Pamiętam jak kilka lat temu 1,5 centymetra śniegu pokonało największe lotnisko w Londynie - Heathrow i tuż przed świętami odwołano wszystkie loty, w tym lot mojego ślubnego do Polski. Byłam wtedy wkurzona niemiłosiernie, ale po kilku nerwowych dniach udało się zdążyć na święta do domu.
Tym razem Dubaj pokonał deszcz! Odwołano zajęcia w szkołach i poproszono rodziców o wcześniejsze odebranie dzieci ze wszystkich szkół! Niektóre atrakcje na świeżym powietrzu zostały zamknięte jak na przykład Global Village. Dubai Airshow zostało przerwane ze względu na pogodę.
Fakt faktem padało wczoraj cały dzień co jest dość niecodzienne tutaj. Ulice nie mają odpływów więc woda stoi na nich i robią się małe jeziorka i potoki. W niektórych regionach spadło nawet prawie 200 mm deszczu. Po prostu katastrofa ;) W gazecie ostrzeżenia RTA, że drogi jak pada są śliskie i trzeba uważniej prowadzić itd - wydaje się to śmieszne, ale tutaj dla niektórych to może być faktycznie problem.
Ja natomiast byłam zachwycona wczoraj wieczorkiem, a w zasadzie wczesnym rankiem dnia dzisiejszego - gdyż burza z piorunami szalała nad zatoką. Piękne widowisko nam natura przygotowała! Około 2 am przyszedł też deszcz - było pięknie, chociaż zmarzłam strasznie na balkonie siedząc i gapiąc się w niebo.
Temperatura spadła niestety też dość znacznie, a to oznacza jedno zima przyszła do Dubaju.




0 comments:
Post a Comment