Pewnego dnia mój mąż stwierdził, że nie przeżyje dnia jeżeli nie zje dobrej tajskiej sałatki z pomelo :) Jedyne miejsce jakie przyszło nam do głowy otwarte było od 19. Zaczęliśmy więc poszukiwania w internecie gdzie można jeszcze zjeść takową sałatkę :) Znaleźliśmy kilka miejsc i postanowiliśmy wybrać się do jednego z nich. Nasz wybór był strzałem w 10!!! Sałatka okazała się pyszna, a inne potrawu które tam zamówiliśmy nie zawiodły nas również. Restauracyjka ta trafiła na stałe do miejsc do których lubimy chodzić. Dodatkowo w Entertainerze można znaleźć kupony do niej :)
A sama restauracja mieści się w dzielnicy Business Bay, w kompleksie budynków o nazwie Executive Towers.
Nie jest to wielka restauracja i dzięki temu jest przytulna. Siedzonka są wygodne, a obsługa miła i zorientowana w tym co sprzedaje :)
Menu w formie łodygi bambusa bardzo mi się spodobało :)
Na przystawkę zamówiliśmy Popiah czyli takie sajgonki ale na styl singapurski. Dobre były, ale chyba nie będą moim ulubionym daniem.
Jako danie główne ja zamówiłam Black Cod w miso (czyli czarnego dorsza) - było to przepyszne danie, rozpływające się w ustach!
A tu sałatka z pomelo dzięki której wybraliśmy się do tej restauracji. Bardzo dobra! Można ją zamówić w wersji wegetariańskiej lub z krewetkami i kurczakiem.
Zamówiliśmy jeszcze kawkę na deser i ryż z mango - typowy tajski deser. A poniżej nasz rachunek.
Podczas naszej drugiej wizyty w tejże restauracji zamówiliśmy singapurski makaron w wersji wegetariańskiej, a Paweł wziął jakieś curry, ale nie pamiętam dokładnie jaki ono było, oprócz tego, że żółte i z wołowiną :)
Kolejna restauracja godna polecenia :)














0 comments:
Post a Comment